takie tam
Zaraz po świętach wielkanocnych postawiono nam skrzynkę do przyłącza elektrycznego i.... czekamy na fakturę, dopiero wtedy będziemy mogli się podłączyć. Dzwoniłam do PGE, dowiedziałam się tylko, że mam czekać bo przecież najpierw muszę zapłacić żeby móc korzystać, ale kiedy to się stanie to nawet PGE chyba nie wie...
Następnie postanowiliśmy skorzystać z cudnej pogody i trochę posprzątać... Jeden kontener... ZA MAŁO!!! :)
Potem wszedł hydraulik, wylewki już w środę/czwartek:) Nareszcie, już nie mogę chodzić po tym styropianie:P
Mamy jeszcze szambo wkopane. Trzeba jeszcze podłączyć:)
Komentarze